Kamil Bednarek w przerwie pomiędzy koncertami na Festiwalu TOPtrendy znalazł czas na wypoczynek. Paparazzo przyłapał go w trakcie wizyty w jednym z sopockim barów rybnych. Jak zareagował, kiedy spostrzegł, że ktoś robi mu zdjęcia?
Kamil Bednarek przyjechał do Sopotu, gdzie wystąpił na koncercie TOPtrendy. Przerwy między występami muzyk wykorzystał na relaks z kolegami. Piękna pogoda sprzyjała leniwym przechadzkom. Na jednym ze spacerów muzyk spostrzegł, że jest celem paparazzo.
Na początku lekko się zaniepokoił...
Kiedy jednak niestrudzony fotograf wciąż podążał za obiektem westchnień tysięcy fanek, Bednarek nie wytrzymał i wybuchnął śmiechem.
Najwyraźniej wciąż nie jest przyzwyczajony do ogromnego zainteresowania. Póki co paparazzi mogą więc odetchnąć z ulgą. Przynajmniej Bednarek nie rzuca się na nich z pięściami czy wyzwiskami.
[ źródło: plotek.pl ]







